2015-03-05, 14:40
Niby wiem, niby rozumiem ale i tak się denerwuję, bo widać gonienie za nową wersją zamiast dobrego połatania starej.
Gdyby wydawali mniej cyklicznie nowe wersje umowy serwisowe nie byłyby aż tak potrzebne lub klienci by się burzyli, że płacili przez trzy lata i nic z tego nie mieli, a innym się udało, bo kupili produkt w zeszłym roku i zapłacili za jeden rok serwisu i mają kolejną wersję.
Zatem widać pęd ku temu żeby cyklicznie wydawać nowe wersje w celu podtrzymania umów serwisowych.
Jestem przekonany, że plan "nowości" w kolejnych wersjach jest już na kilka lat do przodu i niektóre odrzucone pomysły pojawią się po kilku latach.
Oczywiście mając taką firmę też byśmy chcieli coś planować żeby ją utrzymać i rozwijać jak najdłużej ze zwiększającymi się wpływami.
Niby zrozumiałe ale... zawsze mam jakieś ale.
Gdyby wydawali mniej cyklicznie nowe wersje umowy serwisowe nie byłyby aż tak potrzebne lub klienci by się burzyli, że płacili przez trzy lata i nic z tego nie mieli, a innym się udało, bo kupili produkt w zeszłym roku i zapłacili za jeden rok serwisu i mają kolejną wersję.
Zatem widać pęd ku temu żeby cyklicznie wydawać nowe wersje w celu podtrzymania umów serwisowych.
Jestem przekonany, że plan "nowości" w kolejnych wersjach jest już na kilka lat do przodu i niektóre odrzucone pomysły pojawią się po kilku latach.
Oczywiście mając taką firmę też byśmy chcieli coś planować żeby ją utrzymać i rozwijać jak najdłużej ze zwiększającymi się wpływami.
Niby zrozumiałe ale... zawsze mam jakieś ale.

