W tym przypadku nie mogę - narzucone inne rozwiązanie.
A przy okazji zapytam.
Zanim zrobisz automatyczną numerację, to numerujesz strzałki jakoś inaczej i potem przy numeracji automatycznie są nadpisywane?
A może strzałki numerujesz inaczej niż połączenia?
Przeglądam różne rozwiązania może jakieś do mnie przemówi ale pewnie każde ma jakieś wady.
Może kto chętny wypisze rozwiązania, które widział i pamięta wady oraz zalety.
Trzy, które spotykam najczęściej:
1. Strona i licznik dwucyfrowy na stronie.
Przykład na stronie 123: 12301, 12302 12303...
Ten sam przykład ale z myślnikiem (też napotkany): 123-01, 123-02, 123-03...
Dosyć uniwersalne, bo wszelkie zmiany w obrębie strony nie muszą być zmieniane w projekcie i na obiekcie.
Jednak opisując sobie najpierw strzałki potencjałowe z ręki, a następnie automatycznie numerując połączenia program nie uwzględni najpierw strzałek może się okazać, że mamy dwa takie same potencjały na stronie.
2. Strona i kolumna (przedostatnia cyfra), licznik w kolumnie (ostatnia cyfra), wygląda jak w punkcie powyżej. Dla strony 123 i kolumny 5: 12351, 12352, 12353..., a dla kolumny 8: 12381, 12382, 12383...
Jakiekolwiek przesunięcie poza kolumnę powoduje zmiany w projekcie i na obiekcie.
Trudniej też zrysować coś, co ktoś ręcznie dorysował na obiekcie i oznaczył w szafie, a następnie przesłał nam do uzupełnienia, ponieważ czasami nie zmieścimy się w tej kolumnie, w której zmieścił się autor dorysowanego potencjału i jest konflikt.
3. ID urządzenia i jego zacisk, np. aparat 1K i zacisk A1 da nam na jednym końcu: 1K:A1
a na drugim końcu przewodu będzie inne oznaczenie.
Każda zmiana podłączenia wymaga zmiany opisu w projekcie i na obiekcie.
Jednak odłączony przewód zawsze wiadomo dokładnie skąd jest.
A przy okazji zapytam.
Zanim zrobisz automatyczną numerację, to numerujesz strzałki jakoś inaczej i potem przy numeracji automatycznie są nadpisywane?
A może strzałki numerujesz inaczej niż połączenia?
Przeglądam różne rozwiązania może jakieś do mnie przemówi ale pewnie każde ma jakieś wady.
Może kto chętny wypisze rozwiązania, które widział i pamięta wady oraz zalety.
Trzy, które spotykam najczęściej:
1. Strona i licznik dwucyfrowy na stronie.
Przykład na stronie 123: 12301, 12302 12303...
Ten sam przykład ale z myślnikiem (też napotkany): 123-01, 123-02, 123-03...
Dosyć uniwersalne, bo wszelkie zmiany w obrębie strony nie muszą być zmieniane w projekcie i na obiekcie.
Jednak opisując sobie najpierw strzałki potencjałowe z ręki, a następnie automatycznie numerując połączenia program nie uwzględni najpierw strzałek może się okazać, że mamy dwa takie same potencjały na stronie.
2. Strona i kolumna (przedostatnia cyfra), licznik w kolumnie (ostatnia cyfra), wygląda jak w punkcie powyżej. Dla strony 123 i kolumny 5: 12351, 12352, 12353..., a dla kolumny 8: 12381, 12382, 12383...
Jakiekolwiek przesunięcie poza kolumnę powoduje zmiany w projekcie i na obiekcie.
Trudniej też zrysować coś, co ktoś ręcznie dorysował na obiekcie i oznaczył w szafie, a następnie przesłał nam do uzupełnienia, ponieważ czasami nie zmieścimy się w tej kolumnie, w której zmieścił się autor dorysowanego potencjału i jest konflikt.
3. ID urządzenia i jego zacisk, np. aparat 1K i zacisk A1 da nam na jednym końcu: 1K:A1
a na drugim końcu przewodu będzie inne oznaczenie.
Każda zmiana podłączenia wymaga zmiany opisu w projekcie i na obiekcie.
Jednak odłączony przewód zawsze wiadomo dokładnie skąd jest.

